Przechadzałam się po terenach stada. Był słoneczny, bezchmurny dzień. Byłam bardzo szczęśliwa. Wczoraj do stada dołączył ogier Draco, dzisiaj zaś klacz Zoey i ogier Dark. Rozmyślałam o stadzie gdy nagle wtargnęłam na nieznane mi tereny.
-Lepiej wracać-uznałam, jednak zanim wyszłam z tych dziwnych terenów, otoczyło mnie stadko wilków.
Zaniepokojona zaczęłam się cofać. Wilki były bardzo wychudzone, widać im było wszystkie kości. Z pyska leciała im ślina. Najwyraźniej miałam być ich obiadem. Nagle z krzaków wyskoczył ogier. Przyglądałam się przez chwile jak odgania wilki gdy po chwili spostrzegłam że to Dark.
-Dziękuje-uśmiechnęłam się
Dark?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz